♫ Bonaventura Ktoś kogo znam ślub bierze
I nie, nie rozklejam się
To nie są łzy smutku, działania bez skutków prowadzę od lat
I nie, nie godzę się
I chociaż się starasz to ja się wypalam
Wypadło mi serce
Huknęła o beton
Wystarczająco cicho
Niewystarczająco głośno
W liceum każda niedziela była niedzielą dla bloga, a przynajmniej większość z nich. Teraz jestem tutaj 6 lat później od ostatniego wpisu.
Kremik do rąk.
MATKO BOSKA. Jakie ja głupoty wypisywałam tutaj w liceum, hit. I wtedy oczywiście byłam super mądra i zabawna. To niesamowite, że po tylu latach to jest bardziej żenujące niż zabawne. Oczywiście niektóre złote myśli są cudowne jak np. o rumuńskiej rodzinie kasztanów xD
Chyba chciałabym tutaj wrócić. Wiem, że pewnie już tutaj nikogo nie ma, ale trudno.
Od ponad dwóch miesięcy siedzę w domu, bo chyba zerwałam więzadło. Kolano wypada mi w randomowym momencie. Wszystko próbuje zrobić przez NHS, a to trwa. Chciałabym już wrócić do pracy i widywać się z ludźmi, bo przebywanie ze swoimi myślami jest męczące. Właśnie. Mam tyle czasu, że zaczęłam terapie. Jeszcze nie wiem gdzie mnie to zaprowadzi, ale liczę na to, że będzie lepiej.
Jestem tak bardzo zmęczona byciem, że to jest niesamowite.
Jednak!!! Ostatnio bawię się wyjątkowo dobrze. Mam czas na głupotki i pasje. Kolorowanki. Akwarele. Włoski. Szydełkowanie. Dbanie o siebie.
Z takich ciekawszych rzeczy to zatęskniłam za pisaniem listów. Dałam ogłoszenie na grupce na fejsie i już wysłałam dwa listy. Wczoraj przyszedł do mnie pierwszy list. Zapomniałam, że to takie super uczucie. Będę wdzięczna do końca życia za to, że w liceum zdecydowałam się na pisanie listów. Chociaż w Danii likwidują skrzynki pocztowe, a ich poczta będzie zajmować się obsługą paczek. Damn. Może to ostatni moment na pisanie listów. Mam ambicje znaleźć sobie penapl z Korei albo Japonii. Stany też wchodzą w grę, ale wiecie.
W tym roku próbuje się odgruzować, ale nie wiem. Ciężko to idzie. Mam wrażenie, że to co sprzedam to dokupię.
Ograniczanie telefonu bardzo mnie boli. Jeju. Miałam taki kryzys w środę, że prawie kupiłam blackberry XD GDYBY blackberry było produkowane i wyglądało tak ładnie jak Q20 to najprawdopodobniej bym je kupiła. Nie wiem. Mam przebodźcowanie lvl hard, ale zdaje sobie sprawę, że to moja wina. Czy jestem uzależniona? MOŻLIWE. Będę z tym walczyć. Mój iphone nigdy nie wyglądał tak brzydko jak teraz.
Powinnam się nauczyć jakiegoś komputerowego programu i zarabiać miliony.
Nie wiem. Musze nauczyć się znowu tutaj pisać.
Mnie to nie interesuje.
Ciebie nie obchodzi też.
Zrobisz jak uważasz i będzie jak chcesz.
Chcę jechać do Włoch :(

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz